Jedenastego lipca, Brooklyn Nets pozyskali
swingmana-weterana, Jerrego Stackousa. Zawodnik podpisał roczny kontrakt,
podczas którego zarobi około 1.3 miliona dolarów. Od 37-latka oczekuje się
zapewnienia zespołowi postaci lidera oraz dopełnienia rotacji.
Stackhouse nosił koszulkę z numerem 42 prawie przez całe
swoje życie. Wkładał ją na cześć Jackiego Robinsona – swojego sportowego idola.
Robinson odznaczył się w świecie sportu grą w baseballowym zespole Brooklyn
Dodgers.
Po tym jak przeszedł na emeryturę klub zastrzegł jego numer.
Jednak oficjalnie, stało się to dopiero w 1972 roku i od tego czasu żaden
zawodnik reprezentujący barwy Brooklynu nie założył koszulki meczowej z cyframi
cztery i dwa. Jerry Stackhouse i Brooklyn Nets mają tego świadomość, władze
klubu poinformowały, że zawodnik zatrzyma koszulkę z liczbą, w której spędził
siedemnaście sezonów.
Można by pomyśleć, że to tylko liczba, jednak jej wartość
symboliczna jest niezaprzeczalna. Koszykówka to zupełnie inny sport niż
baseball, ale Robinson, był zawodnikiem nakreślającym szlak dla wszystkich
innych
Afroamerykanów w profesjonalnych ligach sportowych.
Wiele par oczu będzie skierowane na Nets w tym sezonie; nowa
hala oraz odnowiony skład to coś niewątpliwie wartego uwagi. Stackhouse może
nie być główną postacią brooklyńskiej drużyny, nie umniejsza to jednak faktu,
że zapowiada się ciekawy sezon po tej stronie Brooklyn Bridge.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz