sobota, 29 września 2012

Kąśliwe uwagi Prokhorova

Wygląda na to, że taka jest już natura właściciela Nets. Rosły Rosjanin, po raz kolejny próbuje sprowokować kibiców oraz członków klubu, który jest największym przeciwnikiem brooklyńskiego zespołu. Podczas telewizyjnego wywiadu dla FOX5, został zapytany, czy jego drużyna jest gotowa do meczu z Knicks? Prokhorov odpowiedział żartobliwie:

"Przepraszam, mógłby pan powtórzyć tą nazwę? A, no tak, Knicks. Słyszałem o tej drugiej najlepszej drużynie w Nowym Jorku"

Ale chwilę potem dodał poważniejszym tonem:

"Myślę, że doszliśmy do miejsca, gdzie mamy przed sobą fascynującą rywalizację. To wspaniałe dla fanów i dla samej koszykówki. Naprawdę, sądzę, że wybudowanie tej hali i stworzenie zespołu na Brooklynie spowoduje dodanie nowojorskich potyczek do grona najciekawszych w NBA. Przyszedł na to czas."

Przed przeprowadzką, Nets grali w New Jersey przez trzydzieści pięć lat. Ich debiut w tym sezonie przypada na pierwszego listopada, kiedy to przyjdzie im zmierzyć się właśnie z New York Knicks. Spotkanie odbędzie się w Barclays Center, hali wybudowanej specjalnie na potrzeby drużyny Averego Johnsona.

Widać, że miliarderowi sprawiają przyjemność słowne potyczki z jego rywalami zza East River. Ostatnio odniósł się do właściciela Knicks, Jamesa Dolana jako do "tego małego człowieczka" wywiadzie dla New York Magazine. Po kupnie Nets w 2010, nie ukrywał, że zamierza "sprawić, że fani Knicks staną się fanami Nets."

Tego lata, niedaleko Madison Square Garden, pojawił się ogromny billboard. Znajdowali się na nim Prokhorov oraz mniejszościwy właściciel Shawn Carter, znany też jako Jay-Z, oprócz nich widniał na nim napis: "The Blueprint for Greatness", co można tłumaczyć jako "Przepis Na Wielkość". Jednak drużyna nie weszła do playoffów od sezonu 2006-07, tym niemniej Rosjanin pozwolił dyrektorowi generalnemu, Billemu Kingowi na wydanie 330 milionów dolarów, by zamienić drużynę w kandydatów do mistrzostwa.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz